gorzów wielkopolski | leśne tyłki i gałęzie.
pokryte niemal ośmiomiesięcznym kurzem. 
z sierpnia’13
pierwsze trzy słowa o pakowaniu drzewa w białe płótno.
styczeń ‘14
Norway | Oslo
poranki z nosorożcem.
cóż nie ma co ukrywać, że fotomontagerrr ze mnie żadny. mimo wielu chęci, wiedzy niezbędnej brak. przede wszystkim odpowiedniego ogarnięcia photoshopa. wysyłam ciche ogłoszenie do świata, że chętnie uczennicą zostanę, by kolejne nosorożce na spacer wyprowadzać. 
tymczasem taki studencki gryps. noso z warszawskiego ZOO, Dawid z mojego życia chłopak od serca, Norwegia z analogowej pocztówki. 
jelenia głowa on Flickr.
z okazji digarta dnia Jelenia głowa na trasie Gorzów- Gdańsk | http://www.digart.pl/praca/7600625/prezent_slubny.html
happy valentine’s day, every day! 

dwa słowa o trzech latach z czterema walentynkami.
nie pamiętam pierwszych, pewnie dlatego bo były codziennie. drugie były extra! jechałam autobusem do Foiano, miasteczka w którym żyje moja ciocia z najfajniejszym kuzynem świata! napisałam do Dawida sms’a, mieliśmy tego dnia iść do kina na jakąś głupią bajkę o robaku mrówkojadzie kowboju, nie pamiętam. odpisał absolutnie obojętnie, bo przecież błąkałam się gdzieś po Toskanii. po czasie, lub latach przyznał, że nie tak było w głowie, jak w sms’ ie mi przyszło. trzecie! pro rodzinnie połowa w lesie z dziadkami, tatą i dwoma psami, druga zaś przy garach, przy oparach oleju od krewetek między jedną kłótnią o prawidłowość smażenia a drugą, w łóżku przy horrorze, gdzie trzęsłam się ze strachu. Jest czwarty, teraz. piszę posta na blogu, Dawid w pokoju obok pisze książkę, za którą zgodnie z jego przewidywaniami przyjdzie mi z nim zerwać.jeszcze rankiem byliśmy w śnieżnym disnejlendzie; Norweskiej dziczy. dziś miasto, deszcz chlapa, trzydzieści minut temu wymienialiśmy w supermarkecie butelki za korony, a za korony litr coli. 
mam przepchany serduszkami cały rok.